Słoneczne Chalkidiki | Na start

Decyzję o kolejnym wyjeździe chcieliśmy podjąć bardziej racjonalnie. Tydzień we Włoszech nie był zbyt tani, więc następny wypad powinien być bardziej budżetowy. Przeglądaliśmy oferty różnych biur podróży i Wakacyjnych Piratów praktycznie codziennie. Niestety tym razem się na tym portalu przejechaliśmy. Dokładną historię poznacie w kolejnych postach!

Sytuacja dość standardowa. Pewnego słonecznego dnia dzwoni Julia i krzyczy przez telefon “maaaaam”. Budżetowy wyjazd do Grecji z pięknym hotelem i autem do dyspozycji. Nie mogło być lepiej! Zaczęliśmy planować wycieczkę, a co się z tym wiąże – ponownie skorzystaliśmy z pomocy naszego zaprzyjaźnionego Mikołaja.

Nea Kalikratia to mała miejscowość na południe od Salonik. Tym szybciej można się tam dostać, że lotnisko Macedonia-Saloniki również znajduje się po południowej stronie miasta. My zdecydowaliśmy się wynająć auto w wypożyczalni proponowanej przez Wakacyjnych Piratów – Caldera. Trasa z lotniska do Nea Kalikratia to niecałe pół godziny autem. Przyjazd mieliśmy zaplanowany już po 23, ale to nie problem. Miasteczko właściwie budzi się wieczorem i wszystko, włącznie ze sklepami, knajpami i hotelowymi recepcjami jest jak najbardziej otwarte. O rytmie życia Nea Kalikratia przeczytacie oczywiście w kolejnych postach!
W ramach tego wyjazdu miejsca, które planowaliśmy zobaczyć to: nieziemskie Saloniki, tętniąca życiem Nea Kalikratia, absolutnie czarujący Półwysep Chalkidiki, góra Atos, góra Olimp oraz powalające na kolana Meteory! Jesteście ciekawi jak potoczyły się nasze losy, kiedy nie wypaliła paczka z Wakacyjnych Piratów? Sprawdźcie koniecznie w kolejnych postach.

Doświadczajcie z nami!

Relacjonowali Wam: Julia i Przemysław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *