Gdzie zjeść w Berlinie?

Wybieracie się do Berlina i nie wiecie gdzie zjeść? Potrzebujecie sprawdzonych miejscówek? Chcecie doświadczyć różnych smaków? Pędzimy na ratunek! 😉 Przed Wami post z miejscami, które przetestowaliśmy na własnym… podniebieniu!

Berlin słynie z jedzenia. Po pierwsze, to właśnie tu powstał kebab jakiego dzisiaj wszyscy znamy i jemy po imprezach. Po drugie, możemy tu zjeść wiele innych potraw wschodnich, m.in tajskich, japońskich, arabskich czy chińskich. Nie brakuje też restauracji europejskich, w tym bardzo dobrych trattorii włoskich. Po trzecie, to tutaj rozpoczęła się moda na przytulne, osiedlowe knajpki ze śniadaniami!

Jak się nie pogubić w morzu restauracji rozrzuconych po całym mieście? My zawsze polegamy na opiniach innych, oczywiście z dozą zdrowego rozsądku. Jak tylko możemy, radzimy się znajomych. W pozostałych przypadkach robimy tzw. research online, na różnych portalach, typu TripAdvisor czy Yelp oraz blogach. Czasem jednak trafiamy na fajne miejsce zupełnie przypadkiem, bo zawsze staramy się mieć oczy i umysł otwarte na nowe przygody. Tego też i Wam życzymy w trakcie podróżowania. Żeby jednak trochę Wam ułatwić, przedstawiamy kompilację miejsc, które możemy polecić w Berlinie!

Dzień rozpoczyna się od dobrego śniadania!

Jak zwiedzać, jeśli w brzuchu burczy, a oczy nie do końca się otwierają? Odpowiedź brzmi – nie zwiedzać! Nic tak nie pomaga w chłonięciu nowego miejsca jak dobry początek dnia = dobre śniadanie. W Berlinie znajdziecie całą masę śniadaniowni, my natomiast przetestowaliśmy Betty’n Caty i to miejsce Wam polecamy.

Knajpka zlokalizowana jest niedaleko Parku Muru, ok. 17 minut drogi samochodem od Bramy Brandenburskiej. Z wyprzedzeniem napiszemy – radzimy zrobić rezerwację, gdyż szczególnie w weekendy, to miejsce jest bardzo oblegane.

Co zjecie w Betty’n Caty? Wszelkie rodzaje potraw z jajkami, owsianki, musli, pancakes, acai bowl oraz bardzo pożądane ostatnimi czasy awokado.

Za jajecznicę z jednego jajka i tost zapłacicie 7 EUR. Gdy najdzie Was ochota na coś ciekawszego, cena będzie podobna, np. tost z awokado i jajkiem w koszulce – 8 EUR, granola z jogurtem i owocami – 6/9 EUR (mała/duża), owsianka z bananem i czekoladą – 5/8 EUR (mała/duża). Serwują też jajko po benedyktyńsku, do którego możecie domówić awokado na boku (koszt 11 EUR).

Co bardzo ważne, w Betty’n Caty wypijecie wyborną kawę, a także świeże soki i smoothies. Sprawdźcie naszą recenzję po więcej informacji!

Co na lunch/kolację?

  • Il Casolare

  • Opcji macie kilka. Jeśli danego dnia najdzie Was ochota na włoskie dania, wybierzcie się do Il Casolare. To najlepsza włoska restauracja w Berlinie. Tutaj zjecie autentyczną pizzę (wybierać możecie z ponad 30 wersji!), włoskie przystawki, sałatki, desery i oczywiście makarony. Ceny są przystępne: za Margheritę zapłacicie 5,40 EUR, wegetariańską Vegetarianę z bakłażanem, cukinią, peperoncino i szpinakiem 8,50 EUR, a klasyk Prosciutto 6,50 EUR. Atmosfera jest prawdziwie włoska, a wina czy piwa na pewno nie braknie. Więcej informacji tutaj!

  • Momos

  • Po głowie Wam chodzą smaki wschodu? Nie ma problemu. Może chcecie spróbować nepalskich pierożków w Momos? Są tanie, smaczne, wegetariańskie i bardzo sycące! Do wyboru macie różne nadzienia oraz sosy. Co więcej, wybierać możecie spośród pierożków parowanych i pieczonych! Za 18 pierogów z 2 dipami zapłacicie 10.90 EUR, a zawsze możecie wybrać mniejszy lub większy zestaw. Dynia z ciecierzycą? Ser owczy i szpinak? A może brokuł, shiitake i tofu? To tylko niektóre z opcji.

    Choć w Momos produkty, z których robione są potrawy, są organiczne i nie modyfikowane genetyczne, jest to miejsce raczej w stylu fast food. Zamawiacie i płacicie przy ladzie, dostajecie numerek i dosłownie po kilku minutach możecie już się zajadać. Oprócz pierogów zjecie też tutaj kilka przystawek, napijecie się organicznego wina i piwa lub pysznej herbaty!

  • Nithan Thai
  • Inną restauracją ze wschodnimi korzeniami jest Nithan Thai. Tutaj spotkają Was doznania kulinarne nie z tej ziemi! W Nithan Thai posiłek jest rytuałem łączącym wszystkich przy stole. Wybieramy się na niego nie tylko po to by się najeść, ale przede wszystkim – dzielić, nawiązać dialog i poznawać inne kultury. Mamy doświadczać – kolorów, smaków, tekstur oraz technik gotowania przy użyciu tajskich surowych materiałów.

    Menu zostało skonstruowane w bardzo ciekawy sposób i opiera się na 5 kategoriach: woda, wewnętrzny spokój, dźwięk, wschód i zachód słońca. Serwowane dania to istne dzieła sztuki. Kunszt podania, a także walory smakowe sprawiają, że rozumiemy, czemu to miejsce znalazło się w przewodniku Michelin.

    Pamiętajcie jednak, że porcje są dość małe, a ceny raczej wysokie. Tutaj należy nastawić się na odkrywanie smaków, a nie wypełnianie brzucha 😉 Więcej o Nithan Thai tutaj!

    Berlin Street Food

    To zupełnie inny wymiar jedzenia. Jest wiele miejsc, gdzie możecie spróbować berlińskiego jedzenia ulicznego, nie będziemy jednak pisać o miejscach, w których nas nie było! Gdzie byliśmy? Na pchlim targu Flohmarkt im Mauerpark! Jeśli odwiedziliście kiedyś Street Food Festival wiecie, że ciężko się zdecydować, bo w każdym food trucku serwują coś ciekawego. Tutaj jest podobnie! Możecie wybierać spośród burgerów, naleśników, kiełbasek, churrosów, kebabów zwykłych czy wegańskich. Napijecie się tu soku świeżo wyciskanego, kawy, a także wina czy domowego radlera. My skusiliśmy się na pierwszy w życiu wegański kebab z seitanem (zadziwiająco pyszny i mięsny w smaku) oraz domowy lekki radler. Za dosłownie kilka euro najedliśmy się na pół dnia i nacieszyliśmy oczy retro ciuchami i antykami.

    Jakie są wasze ulubione knajpy w Berlinie? Gdzie powinniśmy wybrać się następnym razem? Koniecznie dajcie nam znać w komentarzach!

    Zobaczcie nasze vlogi!

    DZIEŃ 1:

    DZIEŃ 2:

    Doświadczajcie z nami!

    Relacjonowali Wam: Julia i Przemysław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *