Smaki Walencji | Top miejsca gdzie zjesz autentyczne hiszpańskie jedzenie

To jest post nr 3 z naszego Przewodnika po Walencji:

Tak jak pisaliśmy w poprzednim poście z serii o Walencji, w Hiszpanii życie kręci się wokół jedzenia. Czas na posiłek to czas święty.

Na śniadanie Hiszpanie zazwyczaj piją kawę, którą zagryzają rogalikiem, lub grzanką z serem czy dżemem. Dopiero między godziną 10 a 12 jest czas na coś konkretniejszego. Wtedy najczęściej wybierają bocadillos, czyli kanapki z różnym wypełnieniem (najczęściej jest to jednak szynka serrano czy ser hiszpański). Na stole mogą też pojawić się małe przekąski na ciepło bądź zimno – tapasy. Kolejnym posiłkiem jest obiad między 13.30 a 16.30. Później następuje czas siesty, podczas której nie zje się już nic. Między 18 a 21 przychodzi czas na kolejną porcję tapasów i piwo, a od 22 wszyscy spędzają czas na zdecydowanie obfitych kolacjach. Hiszpanie bardzo doceniają czas spędzony z bliskimi przy posiłku i bardzo często odbywa się to poza domem. Jedzenie na mieście jest stosunkowo tańsze niż w Polsce, więc jak tylko mogą, korzystają z tego wygodnego rozwiązania. To owocuje dosłownie morzem możliwości jeśli chodzi o restauracje, kawiarnie i bary.

Gdzie zatem zjeść w Walencji? Które miejsce wybrać, by spróbować autentycznej walencjańskiej paelli? Jakie potrawy warto spróbować?

W dzisiejszym poście postaramy się przybliżać Wam kuchnię hiszpańską oraz polecimy fajne miejscówki, gdzie spróbujecie prawdziwie walencjańskie, smakowite potrawy!

Jaka jest kuchnia hiszpańska?

Tutaj nie ma wątpliwości, jest po prostu pyszna. Aromatyczna, sycąca, często domowa. Hiszpańskie tapasy, czyli drobne przekąski do zagryzania piwa, wina czy drinka są znane na całym świecie. Kilka z bardziej charakterystycznych, to oliwki (w przeróżnych kolorach, z pestką, bez niej, czy z nadzieniem), deski z hiszpańskimi serami (często owczymi) oraz szynkami (np. serrano). Patatas bravas, czyli ziemniaczki zapiekane podawane z sosem czosnkowym lub pikantnym.
Charakterystycznymi daniami Walencjańskimi są m.in. paella, arroz a la banda oraz arroz al homo – wszystkie na bazie ryżu. Fideua, to kolejna znana w Walencji potrawa, która w wyglądzie bardzo przypomina paellę. Nie dajcie się jednak zwieść, jej bazą jest krótki makaron ‘udający’ ryż. Podobnie jak w przypadku paelli, dodatkami są tu bardzo często wszelkie owoce morza. I właśnie te dary morza, w które Walencja jest dobrze zaopatrzona, powinny znaleźć się na Waszej liście rzeczy do spróbowania. Krewetki, małże, ryby i oczywiście kalmary smakują inaczej niż u nas. Te ostatnie przykładowo, serwowane są w przeróżnej postaci, bo dodawane do dań z ryżu, makaronów, czy grillowane lub smażone w cieście. Genialne! Z ciekawostek, bardzo polecano nam spróbować walencjańskiego pomidora, który faktycznie jest przepyszny.

Gdzie zjeść w Walencji?

  • Dulce de leche

    To idealne miejsce na I lub II śniadanie. Zjecie tutaj przeróżne bocadillos, tarty, quiche, ciastka, ciasta oraz napijecie się pysznej kawy i świeżych soków. Miejcie jednak na uwadze, że to bardzo popularne miejsce i może się zdarzyć, że na stolik będziecie musieli poczekać.

    € Przykładowe ceny:

    • pizzetta – 2,70 EUR

    • kawałek ciasta – 3,50 EUR

    • kanapka – 3,50 EUR

    • kawa z mlekiem – 1,30 EUR

    • sok wyciskany – 2 EUR

  • Puerta del mar

    Bardzo dobra restauracja na uboczu, odwiedzana głównie przez miejscowych. Zjecie tutaj wszystkie dania hiszpańskie od tapasów, przez paellę i inne dania z ryżu, sałatki, owoce morza (kalmary, małże, krewetki a także ostrygi) i mięsa. Mają sporą selekcję ryb i stół deserowy z kilkunastoma opcjami. My próbowaliśmy paelli z owocami morza, która okazała się ogromna. Chodź była wyborna, nie daliśmy rady zjeść jej do końca.

    € Przykładowe ceny:

    • tapasy – od 2,30 EUR do 11,50 EUR

    • sałatka z pomidorami Walencjańskimi i cebulą – 8,50 EUR

    • ostryga Walencjańska – 3,5 EUR/sztuka

    • krewetki XL – 18 EUR/100 gram

    • filet z tuńczyka z dodatkami – 19,50 EUR

    • paella z owocami morza – 19 EUR/za osobę (minimum dla dwóch osób)

    • paella Walencjańska – 14,90 EUR/za osobę (minimum dla dwóch osób)

  • Bon Gust

    Restauracja zlokalizowana niedaleko Plaza de la Reina w klimatycznej okolicy. Przechadzając się wąskimi uliczkami na pewno natkniecie się na uliczne występy. Możecie usiąść na zewnątrz w małym ogródku lub w środku restauracji. Co zjecie? Patatas bravas, kalmary po andaluzyjsku, krewetki z majonezem kimchi i inne tapasy, tatary (mięsny, z tuńczyka czy łososia), a także ceviche, kalmary z grilla, makarony (różne rodzaje), stek i inne. My skusiliśmy się na patatas bravas (świetne), kalmara po andaluzyjsku (miękki i świeży) oraz makaron z krewetkami i cukinią (smaczny, a porcja ogromna!).

    € Przykładowe ceny:

    • patatas bravas – 5 EUR

    • makaron z krewetkami, cukinią i pomidorkami cherry – 14 EUR

    • hamburger – 12 EUR

    • kalmar po andaluzyjsku – 9 EUR

    • tatar z tuńczyka – 11 EUR

    • mus czekoladowy – 5 EUR

  • Casa dolce casa

    Włoska restauracja w Walencji? Czemu nie! Trafiliśmy tu zupełnie przez przypadek, jedzenie okazało się pyszne, a właściciele – włosi z Mediolanu – przemili. Zjedliśmy lunch, na który składała się przystawka, zupa i danie główne. Cena takiego zestawu wyniosła 10,90 EUR/za porcję. Na przystawkę wybraliśmy sałatkę z białą rybą oraz schab z sosem majonezowym i kaparami, krem z kalafiora, rybę na warzywach i wieprzowinę z pieczonymi ziemniaczkami.

    € Przykładowe ceny:

    • caprese – 7 EUR

    • risotto z grzybami – 12 EUR

    • carbonara – 9 EUR

    • panna cotta – 5 EUR

    • wieprzowina z porem, speckiem i warzywami – 14,5 EUR

Generalnie, w większości knajp zjedzcie coś pysznego. Z praktycznych rad, sugerujemy unikać miejsc, gdzie menu najpierw napisane jest po angielsku albo paella reklamowana jest szyldem Paellador.

Jeśli starczy Wam czasu, wybierzcie się do Alboraya, do tradycyjnej Horchaterii, gdzie możecie spróbować prawdziwej horchaty – walencjańskiego napoju robionego z Cibory jadalnej – Cyperus esculentus. Napoju tego napijecie się też w innych miejscach w mieście. Nam w smaku przypominał połączenie mleka orzechowego z napojem białkowym 😉

Jeśli macie ochotę na spróbowanie jedzenia na wydarzeniach ulicznych czy targach, warto śledzić stronę Love Valencia, gdzie często pojawiają się informacje o imprezach w mieście. Na pewno wybierzcie się do Mercado Central, gdzie oprócz zrobienia zakupów, napijecie się też kawy i zjecie bocadillo (więcej o Mercado Central pisaliśmy tutaj).

Zobaczcie nasz vlog nr 1:

Zobaczcie nasz vlog nr 2:

Doświadczajcie z nami!

Relacjonowali Wam: Julia i Przemysław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do newslettera

*Akceptujesz politykę prywatności

Obejrzyj na YouTube