Bezpieczeństwo w Maroko

Czy Maroko to bezpieczny kraj? Czy jest się tam czego obawiać? O czym należy pamiętać, mając na uwadze kwestie bezpieczeństwa w Maroko? Czy w samym Marrakeszu jest bezpiecznie?

Dzisiaj chcemy odpowiedzieć na pytania, które zadaje sobie wielu turystów przed kupieniem biletów lotniczych do Maroko. Chyba nie chcielibyśmy, żeby te pytania stanęły na drodze doświadczenia czegoś zupełnie nowego, prawda?

Czy w Maroko jest bezpiecznie?

Kwestie bezpieczeństwa nurtują wielu podróżników, bo: 1. Maroko to kraj poza Unią Europejską, 2. Maroko to kraj w Afryce, 3. Maroko to kraj muzułmański. Nie znając zwyczajów w danym kraju narażamy się na niebezpieczeństwo. Dlatego naszą pierwszą i najważniejszą radą jest: zapoznajcie się z kulturą, religią oraz zasadami panującymi w danej destynacji! My dołożymy wszelkich starań, aby wpis na blogu był jak najbardziej kompletny, ale sugerujemy też, żebyście odwiedzili strony rządowe, m.in stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ambasady RP w Rabacie, gdzie informacje są na bieżąco uzupełniane, a także publikowane są ważne komunikaty.

Informacje wizowe

Obywatele Polscy udający się turystycznie do Maroko są zwolnieni z obowiązku wizowego na czas do 90 dni. Dokumentem uprawniającym do wjazdu do tego kraju jest oczywiście paszport, który powinien być ważny przez minimum 3 miesiące od planowanej daty wjazdu. Ten dokument konieczny jest równiez do wyjazdu z Maroko, więc jeśli zdarzy się nieprzyjemny epizod, w którym go stracicie, należy to niezwłocznie zgłosić na najbliższym posterunku policji.

Ubezpieczenie

Z racji, że Maroko znajduje się poza Unią Europejską, nie obowiązuje tam karta EKUZ. Należy wykupić ubezpieczenie na wyjazd, a my radzilibyśmy wykupienie dodatkowego ubezpieczenia na bagaż. W ten sposób będziecie się czuli bezpieczniej i spokojniej o Wasze zdrowie oraz Wasz dobytek na wycieczce.

Szok kulturowy

Jeśli jest to Wasz pierwszy wyjazd do tak odmiennego kulturowo miejsca, pierwsze chwile mogą być oszałamiające. Możecie czuć się niepewnie i przytłoczeni. Pomocne na pewno będzie obserwowanie innych, a najważniejsze to pozostać spokojnym. Odnajdziecie się w nowym miejscu szybciej, niż Wam się wydaje.

Waluta w Maroko

Aby uniknąć natychmiastowego stresu po przylocie, warto wiedzieć, że Marokański dirham nie jest walutą wymienialną poza granicami Maroka. Co więcej, waluty tej nie można wwozić ani wywozić w kwocie przekraczającej 2000 MAD, czyli ok 200 EUR (źródło). Warto więc mieć ze sobą Euro, które możecie od razu wymienić po wylądowaniu w lotniskowych kantorach. Kurs walut jest zadziwiająco dobry, jeszcze lepszy jest jednak w bankach w mieście, dlatego radzimy na lotnisku wymienić tylko tyle, ile będziecie potrzebowali na dostanie się do miasta oraz pierwszy posiłek.

Karta SIM

Kolejną dobrą praktyką, w szczególności w kraju na innym kontynencie, jest zakupienie lokalnej karty SIM. Pozwoli Wam to na połączenia lokalne w dobrej cenie (nigdy nie wiadomo, czy łatwo znajdziecie się z Waszym przewodnikiem lub czy Wasz transport przyjedzie o odpowiedniej godzinie) oraz korzystanie z internetu bez płacenia fortuny. My sklep z kartami znaleźliśmy zaraz po przejściu bramek kontroli na lotnisku i za 50 MAD (ok. 5 EUR) kupiliśmy kartę z 1 Gb pakietem danych.

Zasady bezpieczeństwa w Maroko

Zastosujcie poniższe zasady, a będziecie zwiedzać bezpiecznie!

Zasada 1: przed przylotem zarezerwujcie taksówkę

Wyobraźcie sobie następującą scenerię: lądujecie wreszcie na lotnisku w Manera, jest głośno, tłumy ludzi, każdy Was zagaduje, a Wy chcecie znaleźć taksówkę. Co więcej, nie chcecie przepłacać i szybko dostać się do Waszego hotelu. Nasza rada – odpuśćcie sobie taksówki, które parkują przy terminalu. Bezpieczniej (i taniej!) będzie, jeśli  zamówicie ją przez portal Marrakech Airport Transport. Za transport z lotniska do Waszego hotelu zapłacicie 9,95 EUR/2 osoby. Możecie też zamówić z wyprzedzeniem taksówkę hotelową za ustaloną wcześniej kwotę. Hotel wyśle też po Was swojego tragarza.

Zasada 2: uważajcie na “tragarzy”

Jeśli nie zdecydujecie się na taksówkę hotelową (i zarazem tragarza), uważajcie wysiadając z samochodu, żeby ktoś nie zajął się Waszymi walizkami. Przy samochodach błyskawicznie pojawiają się ‘pomocni’ ludzie, którzy chcą przetransportować bagaż do hotelu. Jak się później okazuje, za horrendalnie wysoką kwotę. Całe takie zdarzenie jest bardzo nieprzyjemne. Radzimy Wam w takim wypadku szybko wysiadać, łapać w ręce bagaż i bardzo zdecydowanie odmawiać osobom, które chcą Was w tym wyręczyć.

Zasada 3: unikajcie mało uczęszczanych uliczek, szczególnie nocą

Choć Marrakesz jest miastem bezpiecznym, nastawionym na turyzm i intensywnie monitorowanym przez policję, ciemne i odosobnione uliczki są niebezpieczne. Może się zdarzyć, że napadnie na Was grupa uzbrojonych napastników. Niebezpiecznie jest wychodzić na miasto nocą, a już na pewno nie powinniście poruszać się po zmroku samemu. Bezpieczniejsze jest przechadzanie się po mieście w kilkuosobowych grupach.

Zasada 4: uważajcie na “przewodników”

Jeśli zdecydujecie się zwiedzać miasto na własną rękę, miejcie świadomość, że narażacie się na oszustwo na ‘przewodnika’. Szybko pojawi się w waszym pobliżu osoba, która będzie bardzo pomocna, będzie chciała wskazać Wam odpowiedni kierunek czy opowiedzieć coś o danym miejscu. Jeśli z zadowoleniem przyjmiecie sugestię, najprawdopodobniej zaproponuje Wam oprowadzenie po mieście, jeśli odmówicie, będzie za Wami chodzić cały czas zaczepiając. Na koniec zaprowadzi w ciasną i ciemną uliczkę bez wyjścia i zarządza niebotycznej kwoty.

Zdecydowanie sugerujemy wynajęcie przewodnika w hotelu, lub np. poprzez portal Get Your Guide czy Airbnb (z czego my skorzystaliśmy), gdzie wiecie za co płacicie, a kwota jest z góry ustalona.

Zasada 5: uwaga na kieszonkowców

W zatłoczonych miejscach powinniście zachowywać szczególną ostrożność, bo nie brakuje tam kieszonkowców. Najlepiej będzie, jeśli skserujecie swoje dokumenty, oryginały będziecie trzymać w bezpiecznym miejscu, a na zwiedzanie zabierać kopie. Nie noście ze sobą dużych kwot pieniędzy czy drogiego sprzętu. Jeśli planujecie większe zakupy, pieniądze podzielcie na kilka sum i trzymajcie je w różnych miejscach. Może się zdarzyć, że ktoś wyjątkowo zainteresuje się Waszym plecakiem czy torebką i podwędzi ją w najmniej oczekiwanym momencie. Ja na ten wyjazd specjalnie kupiłam nerkę, która noszona blisko ciała sprawdziła się idealnie.

Zasada 6: turysta płaci więcej

Warto wiedzieć, że przewodnik dostaje prowizję od każdego towaru zakupionego przez turystę oraz od rachunku w restauracji (z lokali, które znajdują się na trasie zwiedzania). Jeżeli nie zamierzacie kupować kosztownych pamiątek, zakomunikujcie to wyraźnie na samym początku wycieczki, w przeciwnym razie przewodnik może Was prowadzić od sklepu do sklepu. Pamiętajcie też, że ceny proponowane zagranicznym turystom są wyższe, niż te oferowane Marokańczykom. W większości miejsc (z pominięciem aptek i dużych supermarketów), ceny towarów nie są nawet wystawione. Sprzedawca powie Wam cenę 100% wyższą od faktycznej i jeśli nie wiecie, że w Maroko praktycznie wszędzie i zawsze należy się targować, słono przepłacicie. Nie bójcie się tego, w kulturze Marokańczyków jest to coś normalnego. Czasem lepiej jest rzucić cenę śmiesznie nisko, bo będzie ona dobrym punktem wyjściowym do negocjacji.

Zasada 7: turysta jest bogaty

Turyście postrzegani są w Maroko za ludzi zamożnych. Spodziewać się możecie, że Marokańczycy będą próbowali wyłudzić od Was pieniądze na wszystkie sposoby: na żebraka, starca, chorego czy, co często spotykane, na dziecko. Kolejną częstą praktyką są napiwki za wszelkie usługi. My spotkaliśmy się na przykład z wymaganiem napiwku przez przewodnika wycieczki do gór Atlas, za którą zapłaciliśmy niemałą kwotę. Nie byliśmy zadowoleni z usługi, ale żeby uniknąć płacenia napiwku, musieliśmy kategorycznie odmówić przewodnikowi, co wydało nam się nie na miejscu.

Zasada 8: pieszy nie ma pierwszeństwa

W dużych miastach w Maroko ruch uliczny jest bardzo intensywny i dla nas, europejczyków, raczej niebezpieczny. Podstawową zasadą poruszania się po jezdni powinno być – miej oczy dookoła głowy. Na drodze zobaczyć możecie dosłownie wszystko, od samochodów, przez motory, rowery, dorożki konne, osły, czy ogromne taczki i nikt tutaj nie ustąpi pierwszeństwa pieszemu. Nie ważne czy znajdujecie się na pasach czy nie, przez drogę przechodzicie na własną odpowiedzialność. I nie dajcie się zwieść – to, że jakiś samochód się zatrzyma by Was przepuścić wcale nie oznacza, że zrobi to również motocykl jadący pasem obok. W pierwszych momentach może się wydawać, że przez jezdnię nigdy nie przejdziecie, jednak po paru dniach przyzwyczajacie się do panujących zasad i jest dużo łatwiej.

Zasada 9: Souki to chaos

Souki, czyli Marokańskie targowiska, są kwintesencją tego kraju. Są piękne i niebezpieczne jednocześnie. Możecie tam zrobić naprawdę dobre i atrakcyjne zakupy, pamiętajcie tylko o kilku rzeczach. Tak jak wspominaliśmy wyżej, uwaga na kieszonkowców. W Soukach mogą być wyjątkowo aktywni. Uważajcie też na “przewodników” i nagabywaczy. Przede wszystkim jednak, uważajcie przy poruszaniu się. Mogłoby się wydawać, że te ciasne uliczki dostępne będą tylko dla pieszych. Nic bardziej mylnego. Jeździ tam masa motocykli, które potrafią wyprzedzać się na drugiego, czy nawet trzeciego, ludzi na rowerach oraz przeróżnych taczek czy mini koparek. Do tego w Soukach jest tłum ludzi. Zawsze. Trzeba bardzo uważać.

Zasada 10: nasza flora bakteryjna jest inna

Nie ma obowiązku zaszczepienia się przed przyjazdem do Maroko. Sugerowane jest jednak zaszczepienie się przeciw tężcowi, durowi brzusznemu, błonicy, polio i żółtaczce pokarmowej. Z racji innej flory bakteryjnej, mogą zdarzyć nam się jakieś dolegliwości brzuszne niekoniecznie wynikające z kiepskiej jakości jedzenia. Aby przyzwyczaić się do tutejszego menu radzimy zacząć żywienie się w lepszych restauracjach, a później stopniowo wprowadzać jedzenie uliczne do naszej diety. Nam nie przytrafiła się żadna ‘toaletowa’ sytuacja, ale na w razie czego mieliśmy ze sobą leki na przewód pokarmowy, co i Wam byśmy doradzili.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o najciekawszych miejscach w Marrakeszu, zapiszcie się do naszego newslettera. Już niebawem opublikujemy kolejne posty!

Zobacz nasz filmik:

Doświadczajcie z nami!

Relacjonowali Wam: Julia i Przemysław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *